Adres
Dwa dni potrafią naładować baterie całej rodziny lepiej niż tydzień na kanapie. Krótki wyjazd nie wymaga miesięcy przygotowań ani sporego budżetu. Wystarczy dobry kierunek i kilka atrakcji, które zajmą dzieci na dłużej. Coraz więcej rodziców planuje więc weekend z dzieckiem poza miastem , najlepiej blisko natury. Jednym z najpewniejszych wyborów jest Podhale, a dokładniej Bukowina Tatrzańska. To tutaj działają Termy BUKOVINA , czyli kompleks, który łączy zabawę w wodzie z górskim krajobrazem. Dla wielu rodzin staje się on głównym powodem przyjazdu pod Tatry.
Krótki wyjazd, który daje więcej, niż się wydaje
Wspólny czas poza domem działa na dzieci inaczej niż codzienna rutyna. Nowe miejsce pobudza ciekawość i uczy otwartości. Rodzice z kolei zyskują chwilę oddechu od obowiązków. Taki wypad nie musi być długi, by zostawić dobre wspomnienia. Liczy się raczej jakość czasu niż liczba dni. Dobrze, gdy plan łączy ruch, świeże powietrze i odrobinę relaksu. Termy spełniają te warunki w jednym miejscu. Dzieci się wybiegają, a dorośli odpoczną bez pilnowania zegarka. Taki wyjazd ma też walor edukacyjny. Dziecko poznaje nowy region, uczy się o przyrodzie i nabiera apetytu na kolejne podróże. Krótki dystans to dodatkowy plus, bo droga nie zdąży zmęczyć najmłodszych.

Bukowina Tatrzańska zamiast samego Zakopanego
Wielu rodziców automatycznie celuje w Zakopane. Tymczasem zaledwie 15 kilometrów dalej leży spokojniejsza Bukowina Tatrzańska. Mniej tłoku, łatwiejszy parking i ten sam widok na Tatry. Kompleks otacza Tatrzański Park Narodowy, więc górskie szlaki ma się pod ręką. Rano można wybrać się na łatwą trasę dostosowaną do dziecięcego tempa. Po południu zostaje czas na kąpiel w ciepłej wodzie. Taki układ dnia sprawdza się o każdej porze roku. Zimą kuszą stoki, latem zielone doliny i strefa wodna pod chmurką. Co ważne dla rodzin, dojazd autem z większości regionów kraju nie jest męczący. Dziecko nie zdąży się znudzić w trasie, a rodzice unikają wielogodzinnej jazdy.
Woda, która służy także najmłodszym
Termy to nie zwykły basen z podgrzewaną wodą. Atutem Bukowiny jest woda termalna o wyjątkowym składzie. Pochodzi sprzed około 10 000 lat i wydobywana jest z głębokości 2400 metrów spod góry Wysoki Wierch. To woda typu siarczanowo-sodowo-wapniowego o mineralizacji sięgającej 1,7 g/dm³. Wiedza o tych złożach opiera się na badaniach Państwowego Instytutu Geologicznego. Kąpiele wspierają odporność i pomagają się wyciszyć. Co istotne, są bezpieczne również dla dzieci. Brodziki mają płytką wodę i temperaturę w okolicach 30-36°C. Dzięki temu kąpiel jest bezpieczna nawet dla kilkulatka. Rodzice często doceniają też to, że woda działa kojąco na skórę. Po dniu pełnym wrażeń maluchy zwykle szybciej i spokojniej zasypiają.
Atrakcje wodne, które zajmą dziecko na godziny
Najmłodsi mają tu własną przestrzeń do zabawy. Czeka na nich brodzik „Mocydełko" o głębokości około 0,4 metra. Obok znajdują się siatka do wodnej wspinaczki oraz rwąca rzeczka „Bystry Potok". Latem dochodzą zewnętrzne atrakcje, w tym wodna huśtawka i basen z falą. Prawdziwym magnesem są jednak trzy całoroczne zjeżdżalnie. Najdłuższa, „Tatrzański Ślizg", liczy 132 metry i oferuje sześć multimedialnych programów. Krótszy „Tunel Świstaka" stawia na czystą prędkość. Atrakcji jest tyle, że dzieci nie zdążą się znudzić.
Okolica, która zachęca do wyjścia poza basen
Sam kompleks to nie wszystko, co oferuje region. Bukowina i okolice kuszą łagodnymi szlakami w sam raz dla rodzin. W pobliżu znajdują się polany widokowe oraz ścieżki wśród lasów Tatrzańskiego Parku Narodowego. Starsze dzieci docenią wycieczkę nad Morskie Oko albo do Doliny Kościeliskiej. Po takim spacerze kąpiel termalna smakuje zupełnie inaczej. Połączenie ruchu na świeżym powietrzu i relaksu w ciepłej wodzie to przepis na udany weekend. Dzięki temu wyjazd nie kończy się na jednej atrakcji.
O czym pamiętać, pakując się z dzieckiem na termy
Dobre przygotowanie oszczędza nerwów już na miejscu. Kilka drobiazgów potrafi przesądzić o komforcie całej wizyty.
- Strój i klapki- najlepiej zabrać zapasowy komplet dla dziecka.
- Pieluszki do pływania- konieczne dla najmłodszych, którzy nie korzystają jeszcze z toalety.
- Ulubiona zabawka do wody- pomaga oswoić maluszka z basenem.
- Przekąska i picie- choć na miejscu działa gastronomia, drobny prowiant bywa zbawienny.
Gdyby czegoś zabrakło, większość rzeczy uzupełni sklep na terenie obiektu. Po więcej pomysłów na rodzinne wypady, także te mniej oczywiste, warto zajrzeć do artykułu https://www.termybukovina.pl/blog/gdzie-na-weekend-z-dzieckiem-7-pomyslow-rowniez-nieoczywistych, w którym zebrano kilka sprawdzonych kierunków na krótki wyjazd.
Rodzice też mają prawo odpocząć
Weekend z dzieckiem nie musi oznaczać rezygnacji z własnego relaksu. Gdy maluchy szaleją w bezpiecznej strefie, dorośli mogą zajrzeć do saun. W strefie ośmiu saun czekają sauny fińskie, łaźnie parowe, kabina na podczerwień i lakonium. Po seansie warto skorzystać ze strefy schładzania i wypoczynku. Ciepło wody i sauny rozluźnia spięte mięśnie i obniża poziom stresu. To rzadka okazja, by złapać oddech bez wyrzutów sumienia. Najlepiej zaplanować zmiany, tak aby każdy z rodziców miał chwilę dla siebie. Można też skorzystać z oferty Wellness, gdzie czekają zabiegi pielęgnacyjne i odprężające masaże.
Jak dobrze zaplanować taki pobyt
Krótki wyjazd warto przemyśleć z wyprzedzeniem. Bilety do Term BUKOVINA kupuje się wygodnie online, co pozwala uniknąć kolejek do kasy. Dla rodzin przygotowano korzystne cenowo bilety rodzinne. Na czas pobytu dostępny jest bezpłatny parking. Kto chce zostać dłużej, może rozważyć nocleg w czterogwiazdkowym Hotelu BUKOVINA z bezpośrednim dostępem do term. Wizyta poza szczytem sezonu oznacza mniej tłoku i spokojniejszą zabawę. Warto też przyjechać wcześniej, by uniknąć porannego ruchu i spokojnie się rozpakować. Tak zaplanowany weekend z dzieckiem łączy ruch, wodę i górski klimat. Czasem właśnie taki krótki reset zostaje w pamięci na długo.
Artykuł sponsorowany