Jak pomóc psu lub kotu przetrwać sylwestra?

Wieczór sylwestrowy to czas hucznych zabaw dla nas i wyjątkowo męczące chwile dla naszych domowych zwierzaków. Wiele z nich boi się noworocznych wystrzałów. Nie dziwmy się temu, wszak mają one znacznie bardziej wyczulony zmysł słuchu i huk towarzyszący fajerwerkom jest dla nich kilkanaście razy głośniejszy.

Szczególnie źle znoszą sylwestrowy hałas psy. Ich reakcje mogą być bardzo różne. Od chowania się po kątach po nerwowe oddawanie moczu i gryzienie mebli. Koty też boją się wystrzałów, zwykle jednak nie reagują aż tak gwałtownie, tylko po prostu zaszywają się pod łóżkiem lub za szafą i przeczekują sterujące chwile.
Zanim więc sami zaczniemy przygotowywać się do noworocznego szaleństwa, zadbajmy o to, by pomóc naszemu pupilowi przetrwać sylwestrowy wieczór.

Środki uspokajające dla psów i kotów

Zwierzakom, które wyjątkowo ciężko znoszą huk fajerwerków możemy podać odpowiednio wcześniej podać środki uspokajające. Ze względu na zdrowie pupila róbmy to jednak pod nadzorem lekarza weterynarii. „Nigdy nie powinniśmy podawać zwierzętom leków bez wcześniejszej konsultacji z weterynarzem, zwłaszcza tych przeznaczonych dla ludzi. – mówi ekspert sieci sklepów zoologicznych Kakadu lek. wet. Piotr Korzeniowski. – Pamiętajmy, metabolizm psów czy kotów różni się od naszego,więc organizmy inaczej reagują na lekarstwa. Bardzo ważne jest również odpowiednie dawkowanie. Lekarstwo może być odpowiednie, ale źle dobrana dawka może zwierzęciu zaszkodzić. Lekarz weterynarii dobierze nie tylko odpowiedni środek, ale i właściwą dawkę dla naszego pupila.”

Nie zostawiajmy psa i kota w ciszy

Dobrze byłoby, gdyby w sylwestrową noc ktoś był ze zwierzakiem w domu. Obecność opiekuna doda psu lub kotu otuchy, szczególnie gdy człowiek cieszy się dużym zaufaniem czworonoga. Dodawanie otuchy nie powinno jednak polegać na przytulaniu i płakaniu nad zwierzakiem, gdy ten przestraszy się pierwszych strzałów. Dla nas jest to normalne zachowanie, ale w ten sposób dajemy zwierzęciu znać, że jego strach jest słuszny. Chodzi o to, by pokazać mu, że nie ma się czego bać.

Najlepiej spróbować odwrócić uwagę psa lub kota od huku fajerwerków. Skłonić go do zabawy, zaoferować wyjątkowo atrakcyjny smakołyk. Każdy sposób jest dobry, by osiągnąć ten cel, by zwierzak „nie myślał o hałasie”. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie będzie to łatwe, ale próbować warto.

W najgorszej sytuacji są zwierzęta, które w noc sylwestrową zostają same w domu. Wyobraźcie sobie: ciemno, cicho, a tu nagle buum! Każdy może się przestraszyć! Wychodząc na sylwestrową zabawę zostawmy więc zapalone światła oraz włączone głośno radio lub telewizor, albo jedno i drugie. W takim hałasie, dźwięk wystrzałów będzie mniej szokujący.

Tekst: Jacek P. Narożniak

O Kakadu
Kakadu sp. z o. o. jest największą w tej chwili siecią profesjonalnych sklepów zoologicznych w Polsce. Obecnie posiada 37 punktów w największych centrach handlowych  różnych miast.

O autorze
Jacek P. Narożniak jest absolwentem wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Behawiorysta, wielki miłośnik zwierząt, a zwłaszcza kotów. Od kilkunastu lat zajmuje się hodowlą kotów rosyjskich niebieskich. Jako dziennikarz specjalizuje się w pisaniu tekstów popularnonaukowych o zwierzętach, między innymi autor poczytnych tekstów w nieistniejącym już niestety magazynie KOT.

O ekspercie

lek. wet. Piotr Korzeniowski

Piotr Korzeniowski jest lekarzem weterynarii, absolwentem AR SGGW, właścicielem przychodni weterynaryjnych i wielkim miłośnikiem zwierząt. Jest także pasjonatem akwarystyki. Doktor Piotr współpracuje z siecią sklepów zoologicznych Kakadu, gdzie opiekuje się zwierzętami w kilku warszawskich placówkach.

Dzięki trzydziestoletniej praktyce weterynaryjnej doskonale rozumie zagadnienia związane z relacjami między właścicielem, jego pupilem i lekarzem.