Banda stworów – recenzja

Gra dla całej rodziny

"Banda stworów" to najnowsza propozycja od Trefl Joker Line. Ta wciągająca gra edukacyjna zapewni Wam wspaniałą rozrywkę podczas nadchodzących długich jesiennych i zimowych wieczorów.

Banda stworów – recenzja



Tytułowe stwory (jest ich 54), których fizjonomia musi zostać wnikliwie przez graczy scharakteryzowana, mają swoich braci bliźniaków. Gra polega na tym, aby ich odnaleźć kierując się usłyszanym, od drugiego gracza z własnej drużyny, opisem. Jednak nie o wszystkich cechach charakterystycznych dla danego stwora możemy mówić. To o czym wspominać nie wolno (np. kolor, owłosienie, nakrycie głowy itp.) oznaczone jest na dwóch drewnianych kostkach, które rzucamy przed wylosowaniem kafelka ze stworkiem. Jest to pewne utrudnienie, ale też dzięki temu gra jest ciekawsza. Musimy być skoncentrowani i czujni bowiem czas, w jakim należy wykonać zadanie odmierzany jest klepsydrą.

Wygląd stworów jest dość zabawny, co pozwala graczom puścić wodze fantazji podczas ich opisywania. Padają rożne śmieszne sformułowania.  Kilka zasłyszanych: "łapki wznosi, jakby planował zagładę świata" lub "wygląda gapowato i jest mocno owłosiony".
Grę można wykorzystać także do rozwijania słownictwa i wypowiedzi w języku obcym.

Dużą zaletą "Bandy stworów" jest to, że może brać w niej udział niemal nieograniczona liczba uczestników. Wystarczy podzielić się na drużyny. Kafelki można wykorzystać również do gry w znane wszystkim memo.

Banda stworów – recenzja

Zawartość opakowania:
• 108 tekturowych kafelków,
• 2 drewniane kości,
• klepsydra,
• instrukcja

Banda stworów – recenzja


Informacje o grze:
• Wiek: 7+
• Liczba graczy: 2+
• Czas: 20-30 minut

Banda stworów – recenzja

Udanej zabawy!

Redakcja portalu www.rodzinny-krakow.pl