Romantyzm i romantyczność

Kiedy

Od:  
Do:  

Gdzie

Kategoria

Romantyzm i romantyczność

Wystawa prac uczniów Beaty Sarapaty, Doroty Buczek, Wioletty Chmielewskiej, Beaty Milligan, Moniki Flisek, Anny Lewińskiej i Michała Bacy

Jak zwykle na koniec semestru prezentujemy szerokiej publiczności tematyczną wystawę prac uczestników zajęć plastycznych naszej placówki. W tym roku nasz wybór padł na romantyzm – okres w dziejach bardzo popularny w naszym kraju. Temat jest poważny, ale wystarczyło tylko przybliżyć możliwie przystępnie historyczne tło lub streścić losy literackich bohaterów, aby na płótnach i kartonach od razu pojawiły się takie literackie postacie jak: Balladyna, Goplana, Pani Twardowska lub Świtezianka. Mamy też bogatsze kompozycje ilustrujące rodzimą i obcą literaturę: od Mickiewicza, Słowackiego, Fredrę, przez Wiktora Hugo, braci Grimm, a nawet Fryderyka Schillera.

Jednak na wystawie najwięcej jest odniesień do malarstwa, tak było i do tej pory, tak jest i teraz. Intrygującym wyzwaniem okazały się dzieła Delacroix, Whistlera’a i Piotra Michałowskiego. Niebanalnie prezentują się prace inspirowane pejzażami Wiliama Turnera. Ten malarz żywiołów i zjawisk atmosferycznych okazał się inspiracją dla wielu malarskich interpretacji. Również panteistyczna i trochę mistyczna poetyka obrazów Kaspara D. Friedricha była dla naszych uczniów ciekawym doświadczeniem w kreowaniu romantycznego pejzażu. Ale artystą, który zawładnął wyobraźnią najmłodszych był Francesco Goya. Szczególnie spodobał jego cykl akwafort zwanych „Kaprysami", będących wielkim krzykiem sprzeciwu przeciw zabobonom, ciemnocie i hipokryzji władzy ówczesnej Hiszpanii. Prace powstałe na podstawie tych rycin nie są li tylko przerysowaniem lub naśladowaniem dawnego mistrza, ale śmiałą i swobodną interpretacją współczesności. Te osły, które na kartach cyklu leczyły ludzi i pozowały w perukach do portretów, dziś występują na scenach teatrów lub cyrków (dając pokaz treserki lwów), albo z atrybutami władzy robią sobie selfie telefonem komórkowym. Taki kontekst dzieł brzmi obecnie w dziecięcych pracach niezwykle aktualnie i cierpko.

Wystawa, którą można w styczniu i lutym obejrzeć w Galerii Atelier 2 przy ul. Dietla na pewno nie nosi pretensji do dyskursu z założeniami epoki, nie jest też próbą odczytania na nowo jej zjawisk, ani nawet jakimś przeglądem poszczególnych dyscyplin. Ekspozycję można natomiast traktować jako spotkanie z wybranymi mistrzami romantyzmu. Najmłodsi, zapoznając się z konkretnymi przykładami sztuki, próbują zawsze wejść w dyskurs z oryginałem, nadać dziełu swój osobisty komentarz, nieraz wielce dowcipny, czasem naiwny lub przekorny ale zawsze szczery.